Czy koty potrafią kochać swoich właścicieli? Przegląd badań

Aby odpowiedzieć na to pytanie, trzeba najpierw zrozumieć, czym jest przywiązanie. Relacje między zwierzęciem a człowiekiem są indywidualne i rzadko wynikają tylko ze wzajemnej sympatii – częściej budują się wokół współpracy i praktycznych korzyści.

Pochodzenie zachowań Brytyjski etolog John Bradshaw bada zachowanie zwierząt domowych od ponad trzech dekad. Według niego wiele cech relacji kot-człowiek ma źródło w procesie udomowienia. Koty nie zostały udomowione w takim stopniu jak psy – przez długie okresy pozostały półdzikimi myśliwymi, których obecność przy człowieku ograniczała się głównie do ochrony zapasów przed gryzoniami. Nie wymagało to intensywnego szkolenia ani bliskiej współpracy, więc kontakty z ludźmi często były powierzchowne. W efekcie koty zachowały dużą niezależność: żywiły się samodzielnie i nie traktowały ludzi wyłącznie jako źródła pożywienia.

Eksperymenty nad przywiązaniem John Mills i jego zespół podjęli próbę zastosowania do kotów testu przywiązania pierwotnie opracowanego dla niemowląt (test Mary Ainsworth). W badaniu wzięło udział 20 kotów, które obserwowano w pustym pomieszczeniu – badano reakcje na bycie samemu, na obecność właściciela i na obecność obcej osoby.

Wyniki:

  • Koty głośniej miauczały, gdy pozostawiano je w towarzystwie znanych im ludzi.
  • Miauczenie jednak było jedyną wyraźną oznaką rozdrażnienia; nie zaobserwowano u kotów typowych dla ludzi czy psów objawów lęku separacyjnego (apatii, wycofania).
  • W nieznanej przestrzeni koty rzadko szukały fizycznej bliskości właściciela ani ochrony.

Mills wyciągnął wniosek, że kota trudniej nazwać przywiązanym w sensie, w jakim mówimy o przywiązaniu dzieci do rodziców – koty raczej tolerują samotność i „tęsknią” za czyimś towarzystwem, ale niekoniecznie za konkretną osobą jako dostawcą bezpieczeństwa.

Specyfika stosunków między kotami Mills zauważył też, że kontakt z innym kotem często wywołuje u kotów napięcie – zwierzęta te mają skłonność do obrony terytorium i unikają bliskiej koegzystencji z wieloma osobnikami. To kolejny element, który odróżnia ich społeczne strategie od psich.

Jak rozumieć „miłość” kota? Ludzie naturalnie przypisują zwierzętom ludzkie emocje – chwalimy, karcimy, mówimy o „miłości” zwierząt. Badania jednak sugerują, że koty okazują przywiązanie inaczej: doceniają obecność człowieka, korzystają z komfortu i rutyny, bywają towarzyskie, ale ich motywacje często wypływają z instynktu, poczucia bezpieczeństwa i wygody, a nie z potrzeby emocjonalnego uzależnienia od opiekuna.

Praktyczna perspektywa dla właścicieli Właściciele mogą oczekiwać oznak „uczuć” ze strony kota – przychodzenia na posiłki, ocierania się, mruczenia, szukania bliskości. Te zachowania mają istotne znaczenie emocjonalne dla ludzi i poprawiają jakość relacji. Jednak nauka wskazuje, że kot niekoniecznie „kocha” właściciela w tym samym, głęboko zależnym sensie, w jakim opisujemy relacje ludzkie czy niektóre relacje psów.

  • Koty częściej budują relacje oparte na komforcie i współistnieniu niż na zależnym przywiązaniu.
  • Nauka nie potwierdza, że koty kochają właścicieli w ludzkim rozumieniu miłości, choć potrafią okazywać przywiązanie i więź.

Relacje z kotem nadal mogą być bogate i wzajemnie satysfakcjonujące – nawet jeśli ich natura różni się od typowo ludzkiego pojęcia miłości.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *